Sprawdź, czy to spam lub scam — jak rozpoznać podejrzaną wiadomość
Jak sprawdzić, czy wiadomość to spam albo oszustwo: fałszywy nadawca, presja czasu, linki i załączniki, phishing. Co zrobić, gdy już kliknąłeś.
Dostajesz maila o „wstrzymanej paczce", SMS o „niedopłacie 2,48 zł" albo wiadomość z banku, w którym nie masz konta. Zanim cokolwiek klikniesz, zatrzymaj się i sprawdź, czy to spam — a może coś groźniejszego, czyli scam. Spam to niechciana, masowa reklama: irytuje, ale zwykle nie kradnie. Scam to oszustwo: ktoś podszywa się pod firmę, urząd lub bliską osobę, żeby wyłudzić pieniądze, hasła albo dane. Granica bywa cienka, dlatego każdą podejrzaną wiadomość warto ocenić według tych samych kilku kryteriów.
Dobra wiadomość: nie potrzebujesz wiedzy technicznej. Większość oszustw rozpoznasz w minutę, jeśli wiesz, na co patrzeć. Poniżej sprawdzisz po kolei: nadawcę, treść, linki, załączniki i prośby, które powinny zapalić czerwoną lampkę — a na końcu znajdziesz plan działania na wypadek, gdy już kliknąłeś.
Sprawdź, czy to spam — zacznij od adresu nadawcy
Nazwa nadawcy, którą widzisz w skrzynce, to zwykły tekst. Oszust może wpisać tam „Bank", „Allegro" czy „InPost" — nic tego nie weryfikuje. Liczy się dokładny adres e-mail, więc zawsze go rozwiń i przeczytaj znak po znaku.- Domena po znaku @. Prawdziwy bank pisze z własnej domeny, nie z darmowej skrzynki. Wiadomość „z urzędu" wysłana z adresu w popularnej darmowej poczcie to niemal pewne oszustwo.
- Literówki i podmiany znaków. Oszuści rejestrują domeny łudząco podobne do prawdziwych: dodana litera, myślnik, cyfra zamiast litery, „rn" udające „m". Czytaj powoli.
- Znajoma nazwa doklejona do obcej domeny. Adres w stylu allegro.powiadomienia-x.com nie należy do Allegro. Liczy się końcówka, czyli człon stojący tuż przed .com albo .pl.
- Adres odpowiedzi. Czasem pole „od" wygląda dobrze, ale odpowiedź poszłaby na zupełnie inny adres. W szczegółach wiadomości zobaczysz pełne nagłówki.
Presja czasu i strachu to znak firmowy oszustów
Scam prawie zawsze próbuje wyłączyć Ci myślenie emocjami. Najczęstsze scenariusze:- strach — „Twoje konto zostanie zablokowane w ciągu 24 godzin",
- pilność — „ostatnie wezwanie", „paczka wraca dziś do nadawcy",
- drobna kwota — „dopłać 2,50 zł do przesyłki"; niska cena usypia czujność, a naprawdę chodzi o dane Twojej karty,
- okazja — „wygrałeś", „odbierz zwrot podatku", „gwarantowany zysk z inwestycji",
- autorytet — podszywanie się pod policję, urząd skarbowy, dostawcę prądu.
Linki i załączniki — sprawdzaj bez klikania
Link w podejrzanej wiadomości to najczęstsza pułapka. Prowadzi do strony podszywającej się pod logowanie banku, pocztę albo bramkę płatności. Jak go ocenić, nie klikając?- Najedź kursorem na link, bez klikania — docelowy adres pokaże się w rogu przeglądarki lub programu pocztowego. Na telefonie przytrzymaj link palcem, aż pojawi się podgląd adresu.
- Czytaj domenę od końca. Tak jak przy nadawcy: liczy się człon tuż przed .pl lub .com, a nie znajome słowa gdzieś w środku adresu.
- Uważaj na skracacze linków. Skrócony adres ukrywa prawdziwy cel. Jeśli nie wiesz, dokąd prowadzi — nie klikaj.
- Kłódka niczego nie gwarantuje. HTTPS oznacza tylko szyfrowanie połączenia. Strona oszustów też może mieć kłódkę i ważny certyfikat.
O co nikt uczciwy nie poprosi w wiadomości
Niektóre prośby same w sobie są dowodem oszustwa — nieważne, jak wiarygodnie wygląda reszta wiadomości. Nikt uczciwy nie poprosi Cię przez e-mail, SMS ani telefon o:- hasło do banku, poczty czy jakiegokolwiek konta,
- kod BLIK — podanie kodu i zatwierdzenie operacji w aplikacji to oddanie komuś gotówki do ręki,
- pełne dane karty (numer, data ważności, kod CVV) „w celu weryfikacji",
- kody z SMS-ów — to kody autoryzujące operacje, a nie „potwierdzenie tożsamości",
- instalację programu do zdalnego pulpitu (np. AnyDesk), „żeby pomóc" — tak działa oszustwo „na pracownika banku",
- płatność kryptowalutą albo kartami podarunkowymi — żadna instytucja tak nie rozlicza zaległości.
Smishing i oszustwa w komunikatorach
Oszustwa dawno wyszły poza pocztę. Wyłudzenia przez SMS mają nawet własną nazwę — smishing. Schemat jest ten sam, zmienia się tylko opakowanie:- „dopłata do paczki" — SMS z linkiem do fałszywej bramki płatności, szczególnie częsty w sezonie zakupowym,
- „mamo, piszę z nowego numeru" — ktoś podszywa się pod dziecko i po kilku wiadomościach prosi o pilny przelew albo kod BLIK,
- znajomy prosi o pieniądze — jego konto mogło zostać przejęte lub skopiowane; zanim odpowiesz, po prostu do niego zadzwoń,
- fałszywe sklepy i konkursy w mediach społecznościowych — prowadzą do stron wyłudzających płatności i dane.
Co zrobić, gdy już kliknąłeś lub podałeś dane
Samo kliknięcie w link zwykle nie jest jeszcze katastrofą — najgroźniejsze jest to, co wpiszesz na stronie po drugiej stronie. Działaj według listy, od najpilniejszego:- Podałeś dane logowania? Natychmiast zmień hasło do tego konta, a potem wszędzie tam, gdzie używasz tego samego hasła. Włącz weryfikację dwuetapową.
- Podałeś dane karty albo kod BLIK? Dzwoń do banku na numer z odwrotu karty, zastrzeż kartę i zgłoś próbę oszustwa. Banki mają na to gotowe procedury i działają szybko.
- Otworzyłeś załącznik? Odłącz urządzenie od internetu i przeskanuj je programem antywirusowym. Do czasu skanowania nie loguj się z niego do banku.
- Podałeś PESEL i dane osobowe? Zastrzeż numer PESEL, na przykład w aplikacji mObywatel — utrudni to wzięcie kredytu na Twoje dane.
- Zgłoś incydent. Phishing i fałszywe strony zgłosisz do CERT Polska, a podejrzanego SMS-a przekażesz bezpłatnie na numer 8080. Jeśli straciłeś pieniądze, zawiadom też policję.