Encyklopedia · Chwyt erystyczny
Tu quoque (ty również) NOWE v3
Inne nazwy: A wy, A ty co, Argument typu «sam taki», Hipokryzja jako kontrargument
Łac.: Tu quoque
Odpowiedź na zarzut polegająca na wskazaniu, że oskarżyciel sam wcześniej zachował się tak samo lub gorzej — przy czym nie jest to obrona przed zarzutem, lecz unik («skoro ty też, to ja nie muszę odpowiadać»).
Mechanika perswazji
Tu quoque ma trzy elementy. Po pierwsze, autor lub bohater tekstu otrzymuje konkretny zarzut (np. niespójności postawy, naruszenia obietnicy, błędu merytorycznego). Po drugie, zamiast odpowiadać na zarzut, podaje przypadek, w którym oskarżyciel zachował się podobnie. Po trzecie — i to jest jądro chwytu — sugeruje, że ta równoległość unieważnia zarzut. To błąd logiczny: nawet jeśli oskarżyciel jest faktycznie hipokrytą, jego hipokryzja nie czyni zarzutu nieprawdziwym. Tu quoque różni się od whataboutism: whataboutism przekierowuje na temat («nie mówmy o A, mówmy o B»), tu quoque trzyma się tego samego tematu, ale zmienia oskarżonego z autora na krytyka («ty też to robiłeś»). Oba chwyty bywają używane razem — pierwszy jako rama, drugi jako konkretne uderzenie. W tekstach prasowych chwyt rozpoznajemy najczęściej w ostatnich akapitach polemik: zarzut nie zostaje obalony, lecz «rozcieńczony» w hipokryzji obu stron.
Dlaczego to działa właśnie na ciebie
Twoja moralność jest plemienna — silnie zwracasz uwagę na sprawiedliwość proceduralną w sporze («dlaczego mnie się czepiacie, skoro on robi to samo?»). To prawidłowy odruch w społeczności 50 osób, gdzie reguły muszą być jednakowe dla wszystkich. W społeczności milionów odruch ten zaczyna działać przeciwko prawdzie: hipokryzja krytyka nic nie mówi o postępowaniu krytykowanego. Drugi mechanizm: psychologia wzajemności (Cialdini) — naruszenie norm sprawiedliwości boli mózg silniej niż samo łamanie norm; wskazanie, że krytyk też je łamie, daje psychologiczne odpoczynek od zarzutu. Trzeci: tu quoque pozwala uniknąć kosztu emocjonalnego przyznania się do błędu — zachować twarz społecznie, nie zmieniając stanowiska.
Jak rozpoznać
- Odpowiedź zaczynająca się od «a wy / pan / pani» zamiast od merytorycznej obrony
- Zarzut konkretny pozostaje bez odpowiedzi, a w jego miejsce pojawia się «ale spójrzcie, co X zrobił w 2018 r.»
- W debacie publicznej: zamknięcie sporu konkluzją «obie strony są tak samo niewiarygodne» zamiast rozstrzygnięcia, kto ma rację
- Brak rozdzielenia: zarzut wobec autora i zarzut autora wobec krytyka są mieszane w jednym akapicie
Antidotum
Rozdziel dwa zarzuty fizycznie: zapisz na kartce zarzut wobec autora i zarzut autora wobec krytyka jako dwie osobne kolumny. Każdy z nich rozpatruj osobno. Hipokryzja krytyka — nawet udowodniona — nie zmienia odpowiedzi na pierwszy zarzut. Zapytaj wprost: «dobrze, krytyk też zawinił — ale czy ty zawiniłeś, czy nie?».
Przykład
Dziennikarz: «Czy w okresie pełnienia funkcji nie naruszył pan własnej deklaracji o nieprzyjmowaniu prezentów od kontrahentów?» Polityk: «A czy pan dziennikarz pamięta, że w 2019 r. jego redakcja przyjęła dofinansowanie od podobnego podmiotu i nikt z tym problemu nie miał?» Pytanie pozostaje bez odpowiedzi — temat zostaje zmieniony z «pan polityk» na «pan dziennikarz», choć dotyczył pana polityka.
Źródło: Łacińska formuła znana w retoryce klasycznej; opisana m.in. przez Cycerona; w XX wieku skatalogowana wśród klasycznych odmian argumentu ad hominem (np. u Douglasa Waltona).